WGW 2019: CZY TO SEN, CZY JAWA?! NIE, TO SUMATRA! / Wojciech Kucharczyk

Kuratorki/Curators: Małgorzata Miśniakiewicz, Joanna Rzepka-Dziedzic
Data/Date: 20.09–05.10.2019
Wernisaż/Vernissage: 20.09 / g. 19.00
Koncert/Concert: Mołr Drammaz / 22.09, g.17.00
Miejsce wystawy/Exhibition place: Biennale Warszawa, ul. Marszałkowska 34/50, Warszawa
Organizator/Organiser: Fundacja Galeria Szara
Partnerzy/Partners: Warsaw Gallery Weekend, Urząd Miasta Katowice, drukarniaraster.pl

Zadanie współfinansowane ze środków Urzędu Miasta w Katowicach

 

::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::

Opis wystawy:
Wojciech Kucharczyk (ur. w 1969 r.) – artysta audiowizualny, muzyk, działacz. Ma na koncie ponad sto płyt, wiele wystaw i koncertów w różnych miejscach świata, książki, spektakle muzyczne i taneczne, albumy oraz mnóstwo innych projektów. Od 1995 r. prowadzi wydawnictwo Mik Musik i gra, ukrywając się pod różnymi aliasami. W 1994 r. obronił dyplom z malarstwa, instalacji i litografii na katowickiej ASP i wyruszył w wymarzoną podróż. Wcześniej wędrował palcem po mapie, fascynował się afrykańską muzyką, współtworzył Mołr Drammaz i wyjechał na roboty do Niemiec.  W pracach Kucharczyka z połowy lat 90. transformacja ustrojowa, rozkręcający się kapitalizm, otwarcie granic i rozwój technologii splatają się, tworząc eklektyczne obrazy paździerzowej globalizacji, internacjonalizmuz perspektywy prowincji. Przekształcenia krajobrazu geopolitycznego wydarzały się jednocześnie z rozpowszechnianiem nowych technologii komunikacyjnych i reprograficznych – komputerów, internetu i kolorowego ksero. Czarno-różowe grafiki powstawały na podstawie biało- -zielonych matryc skopiowanych w negatywie na barwnym ksero, czasami tylko w jednym egzemplarzu. Działanie na granicy analogu i digitalu – potencjalnej masowości ograniczonej do jednej odbitki – okazuje się tu metaforą stanu zawieszenia pomiędzy lokalnością a globalizacją, swojskością a egzotyką. Marzenia o podróży i dotarcie do niegdyś nieosiągalnych miejsc wyrażone są zabawami polszczyzną opatrzoną komentarzem w łamanym angielskim. Jak w fulgurytach – powstających na skutek stopienia piasku po uderzeniu pioruna – wynikające z gwałtownej terapii szokowej nowe formy i struktury okazują się niezwykle trwałe i nadal aktualne.

EN

Wojciech Kucharczyk (b. 1969) is an audiovisual artist, musician and activist. He has recorded over 100 albums, had multiple exhibitions and concerts around the world – both music and dance performances – and is also the author of several books and albums, as well as many other projects. Since 1995, he has run Mik Musik – a record label – and has been making music publishing under various aliases. In 1994 he received his diploma in painting, installation and lithography at the Katowice Academy of Fine Arts and set out on his dream voyage. Earlier he had traveled the world by tracing his finger on a map, has been fascinated by African music, had co-created Mołr Drammaz, and traveled to Germany for work once. In his work from the mid 1990’s, political transformation, expanding capitalism, the opening of Poland’s borders and the development of technology are all intertwined, creating eclectic images representative of shoddy globalization and provincially-perceived internationalism. Transformations of the geopolitical landscape were simultaneous with the dissemination of new communication and reprographic technologies – computers, the Internet, a color photocopier. The black and pink graphics were created based on the white and green matrices copied in negative on a color photocopier – sometimes only in a single copy. Working on the treshold between analogue and digital,  the unlimited potential of mass production is limited here to one print – a metaphor for the state of suspension between locality and globalization, and the familiar and the
exotic. The dreams of travelling and reaching once-unattainable places are expressed in Polish with sidenotes in broken English. And much like fulgurites (the result of a lightning strike fusing sand into a hard mass), new forms and structures that result from violent shock therapy turn out to be extremely durable and still relevant.